Pismo Prezesa IPP Tomasza Majora do Minister Elżbiety Rafalskiej w sprawie rewizji Dyrektywy 96/71 o pracownikach delegowanych

W dniu 5.04.2016 Prezes Izby Pracodawców Polskich Tomasz Major wezwał Minister Pracy Ewę Rafalską do podjęcia natychmiastowych i skoordynowanych działań w celu zapobieżenia dokonania nieodwracalnych zmian, które uderzą w polskich obywateli oraz w polskich przedsiębiorców.

Tomasz Major przyjął z satysfakcją jednoznaczne krytyczne wobec planowanych zmian, stanowisko polskiego rządu oraz stanowisko sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej w przedmiocie rewizji dyrektywy 96/71/WE i  podkreślił, że po raz pierwszy od ponad dekady pracodawcy delegujący oraz rząd mówią w sprawie delegowania jednym głosem. 

Propozycje ujęte w propozycji zmian do dyrektywy o delegowaniu pracowników są dyskryminujące i stygmatyzujące podmioty z Europy Środkowo-Wschodniej oraz Południowo-Zachodniej. 

„Ma rację rząd polski twierdząc, że na szczególną uwagę zasługuje brak procesu konsultacji zmian z partnerami społecznymi, w tym odstąpienie, w praktyce, przez Komisję Europejską od tworzenia regulacji prawnych w sposób jak najbardziej transparenty i merytoryczny (zasada „Better Regulation”)” –napisał Tomasz Major w swoim liście do Minister Rafalskiej.

Z tak drastyczną ingerencją we wspólny rynek, jak ta proponowana przez Komisję Europejską, nie sposób się zgodzić.

Izba Pracodawców Polskich zaangażowana jest w proces legislacyjny dotyczący rewizji dyrektywy 96/71 w/s delegowania. Wraz z europejskimi partnerami zmierza do zablokowanie już na samym początku dalszego procedowania nad projektem przedłożonym przez Komisję Europejską w 8.3.2016 r.

Izba Pracodawców Polskich IPP wraz z Europejską Federacją Pracodawców prowadzą dyskretne działania zmierzające do storpedowania tych fatalnych dla polskich firm przepisów.

W dniu 16.03.2016 miały miejsce trójstronne spotkania robocze Izby Pracodawców Polskich oraz Europejskiej Federacji Pracodawców z pracownikami Komisji Europejskiej w/s pakietu nowych przepisów o delegowaniu pracowników.

Z ramienia Komisji Europejskiej uczestniczył m.in. merytoryczny autor projektu dyrektywy zmieniającej podstawową Dyrektywę 96/71.

Obydwie organizacje pracodawców reprezentował Tomasz Major.

Spotkanie miało charakter roboczy i stricte merytoryczny.

Podczas spotkania omówione zostały następujące aspekty:

  1. Treść dyrektywy zaproponowana przez Komisję Europejską;
    1. Zasada „równej płacy” przy delegowaniu;
    2. Delegowanie powyżej 24 miesięcy;
    3. Zastępstwo jako negatywna przesłanka delegowania i jako przesłanka delegowania nielegalnego;
    4. Delegowanie przez agencje pracy.
  2. Diety delegacyjne jako element wynagrodzenia oraz jako dodatkowy dyskryminujący warunek delegowania: pomysły na rozwiązanie konfliktu oraz problemów w praktyce delegowania;
  3. Zmiany w zasadach poświadczania formularz A1 – propozycje rychłej, niekorzystnej dla polskich firm, zmiany przepisów;
  4. Ujednolicenie podstawy wymiaru składek przy delegowaniu – zakaz stosowania ulg w zakresie oskładkowania (np. ulgi funkcjonującej w prawie polskim);
  5. zaostrzenie zasad poświadczania A1 – dyskusja n/t wprowadzenia każdorazowej zgody zagranicznej instytucji ubezpieczeniowej,
  6. wyłączenie z definicji delegowania pracowników, którzy otrzymują formularze A1 z art. 13.

O tych trudnych dla polskich firm zmianach informowaliśmy polską opinię publiczną już latem 2015 roku. Teraz te zapowiadane rok temu zmiany krystalizują się w postaci konkretnych propozycji legislacyjnych. Mamy już oficjalny projekt dyrektywy. Kolejne przepisy są w zaawansowanym stadium przygotowań.  

Polska przegrała poprzednią bitwę o delegowanie: „sprawozdawcą” oraz „sprawozdawcą-cieniem”, czyli wiodącymi osobami mającymi wpływ na treść dyrektywy wdrożeniowej były dwie polskie europosłanki, wywodzące się z poprzedniego obozu rządzącego Polską. Zostały one ograne przez aktywnych europosłów lobbujących za nowym prawem, którego celem jest zlikwidowanie delegowania w Europie. Jeszcze roku temu powtarzały one na różnych zjazdach organizowanych przez polskie stowarzyszenia i inicjatywy naukowo-biznesowe, że dyrektywa wdrożeniowa to „dobre prawo” i że zapobiegła oba „otwieraniu” dyrektywy podstawowej 96/71. Nie minął  rok, a już Komisja Europejska rozmontowuje właśnie dyrektywę podstawową 96/71.

W marcu 2016 roku Instytut Zatrudnienia Transgranicznego przeprowadził na zlecenie Zarządu Izby Pracodawców Polskich analizę wpływu wniosku prawodawczego Komisji Europejskiej z dnia 8.03..2016 w/s Dyrektywy zmieniającej dyrektywę 96/71/WE z dnia 16 grudnia 1996 r. dotyczącą delegowania pracowników w ramach świadczenia usług [COM(2016) 128 final] na polski rynek pracy, na polskich eksporterów i na finanse publiczne RP.

Na zlecenie Zarządu IPP Instytut dokonał wnikliwej analizy:

1)danych dot. obrotów i zysków oraz kosztów pozapłacowych osiąganych przez wybraną zdywersyfikowaną grupę 345 przedsiębiorców-eksporterów,

2)dostępnych publicznie danych urzędowych dot. zjawiska /statystyk delegowania pracowników,

3)wyniku spotkań zorganizowanych w dniach 9.03.2016, 11.03.2016, 16.03.2016, 1.03.2016 z 234 pracodawcami-eksporterami usług delegującymi w sumie ponad 38.000 polskich pracowników za granicę,

W ocenie Instytutu Zatrudnienia Transgranicznego wejście w życie Dyrektywy spowoduje:

·w okresie 2 lat od jej implementowania

  • likwidację lub upadłość ok. 8.000 polskich przedsiębiorców zajmujących się dotąd transgranicznym delegowaniem pracowników, w tym ponad 5.500 mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw,
  • uszczuplenie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i innych funduszy, do których trafiają składki za pośrednictwem ZUS o 2.500.000.000,00 (dwa miliardy pięćset milionów) złotych rocznie,
  • uszczuplenie wpływów do budżetu Państwa na poziomie ponad 1.900.000.000,00 (1,9 miliarda) złotych rocznie.
  • w okresie 5 lat od jej implementowania
    • znaczący trwały odpływ wykwalifikowanych pracowników za granicę, który skwantyfikować należy na poziomie 550.000 pracowników. Grupa która podejmie bezpośrednie zatrudnienie za granicą z zamiarem pozostania w kraju wykonywania pracy charakteryzować się będzie najlepszymi kwalifikacjami, znajomością języków obcych, odwagą, otwartością i pracowitością. Będą to, z punktu widzenia rynku pracy, najbardziej wartościowi pracownicy. Polski rynek trwale straci tę grupę pracowników oraz ich rodziny.
  • w okresie 8 lat od jej implementowania odczuwalną trwałą migrację z Polski wykwalifikowanych pracowników w wieku od 20-40 lat wraz rodzinami, którą można skwantyfikować na poziomie ok. 850.000 osób.

Analiza porównawcza stosowanych i praktykowanych za granicą systemów optymalizacyjnych i innych uproszczonych systemów zatrudniania pracowników z Europy Środkowo-Wschodniej uzasadnia pogląd, że duża część pracowników, którzy wyemigrują z Polski wskutek wejścia w życie Dyrektywy, zostanie pozbawiona w przyszłości ochrony emerytalnej, a w okresie aktywności zawodowej za granicą zostanie zepchnięta ku prekarycznym, uproszczonym i innym tymczasowym formułom zatrudnienia.

Z informacji uzyskanych przez Izbę Pracodawców Polskich jednoznacznie wynika, że Komisja wykorzystując zawirowania polityczne w Europie, próbuje w sposób ukryty, z pominięciem standardowych procedur legislacyjnych, dokonać rewolucji na europejskim rynku pracy, zabezpieczenia społecznego oraz w zakresie swobody świadczenia usług i swobody przemieszczania się pracowników.

Celem działań podejmowanych przez silne lobby tzw. „przemysłowego jądra” UE jest sprowadzenie polskich obywateli do roli siły roboczej drugiej kategorii, spowodowanie, by składki od ich pensji popłynęły szerokim strumieniem do zagranicznych systemów zabezpieczenia socjalnego i by w przyszłości pozbawieni byli oni godziwego zabezpieczenia emerytalnego.

Tomasz Major podkreślił, że pracodawcy delegujący zrzeszeni w Izbie Pracodawców Polskich nie godzą się z takimi zmianami.

Zwolennicy zmian są doskonale zorganizowani, a instytucje europejskie przyjęły błyskawiczną ścieżkę działania.

Zdaniem Tomasza Majora, należy także i polskie działania skoordynować w celu zapobieżenia dokonania nieodwracalnych zmian, które uderzą w polskich obywateli oraz w polskich przedsiębiorców.